Sobie tylko znanym sposobem brazylijski fotograf podwodnej przyrody Daniel Botelho zdołał namówić nurków na wykonanie pamiątkowej sesji zdjęciowej z rekinami. I to nie w jakimś oceanarium, gdzie chcących spojrzeć w oczy bestii śmiałków chroniłaby klatka. Nie, Daniel Botelho przekonał nurków do sesji w głębinach Zatoki Meksykańskiej, w naturalnym środowisku żarłacza białego. Oczywiście zanim ekipa wspólnie zeszła pod wodę, fotograf przekazał nurkom kilka cennych rad. Botelho wierzy bowiem, że rekiny nie uznają ludzkiego mięsa za smakołyk, chyba że bardzo będziemy się o to prosić. Każde zwierzę da się poskromić.