Pytanie: dlaczego w Polsce nie ma uniwersytetu wydaje się brzmieć niedorzecznie w kraju, w którym jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk ostatniej dekady jest szturm niedouczonego jeszcze za czasów PRL społeczeństwa na wyższe uczelnie.[...] Powinniśmy więc odczuwać „statystycznie” intelektualne spełnienie. Statystyka jednak nie jest w stanie objąć idei, a tym samym nie daje zadowalających odpowiedzi na pojawiające się pytania trudne i niewygodne. [...] Tytuł niniejszego zeszytu przywodzi na myśl negatywne konotacje, jednak my odwołujemy się raczej do presji czasu, której poddane idee, prawa, obyczaje nie ulegają. [...] Jedyny ucisk na jaki liczą autorzy to taki, który w czytelniku wywoła zdrowy odruch, zdrowy bo związany z namysłem nad świadomym kształceniem, nad kulturową rolą uniwersytetu i nad potrzebą powrotu do źródeł.