We wstępie do albumu Marek Krajewski, pisarz i mieszkaniec Wrocławia, napisał: "Dwudziestowieczna historia Wrocławia to trzy wcielenia miasta. Nadodrzańska metropolia była naznaczona przez harmonię i rozum, by przeistoczyć się w miejsce czci nagiej i brutalnej siły (1900–1945). Ukarana za swój kult przemocy, runęła w gruzy, na których zakwitło nowe życie - bujne i pełne gwałtownych potrzeb (1945–1989). Teraz (po 1989 r.) Wrocław dokonuje bilansu i pokazuje swe doświadczenia i rany - nie po to, aby się nad sobą użalać, lecz aby nie zatracić sensu istnienia miejsc i krain - historycznej ciągłości."