Cela na Rakowieckiej, Sylwester 1982 r. Siedzieliśmy we czterech, bardzo sympatyczny student matematyki z UW, działacz Solidarności RI, szpieg CIA i ja. Miałem najmniejszy staż „pod celą”, ale już siedziałem dwa miesiące i zdążyłem odespać trochę nieludzkie zmęczenie spowodowane brakiem snu na wolności. Złożyliśmy sobie życzenia, oczywiście w każdych powtarzało się życzenie upadku komuny i spotkania na wolności.