Akcja powieści toczy się w pamiętnym roku 1981. Rok ten, najbardziej chyba burzliwy w całej powojennej historii Polski, czas, w którym konflikty społeczne i polityczne osiągnęły swoje apogeum. Strajki ostrzegawcze "Solidarności", marsze protestacyjne, wydłużane kolejki po każdy drobiazg, puste sklepowe półki, coraz bardziej skąpe przydziały kartkowe. Euforia i skrajny pesymizm i Polska zapatrzona na Zachód. W kraju nie ma nic, na Zachodzie jest wszystko, "świat pełen obfitości, kolorowy, wabiący. Kraina cudów".