Święty Franciszek był "przeznaczeniem” pisarza, który wychowywany w tradycyjnej żydowskiej rodzinie jako kilkunastoletni chłopiec pisał "niezdarne wiersze” poświęcone Chrystusowi i Świętemu z Asyżu. Niewiele wówczas wiedział o obu postaciach, które w przyszłości miały stać się "największymi przygodami jego życia”. Boży Grajek powiedział człowiekowi, by pokochał to, czego się lęka, gdyż nawet przedmiot jego lęku pragnie i potrzebuje miłości. Tę samą receptę na szczęście, życie i wieczność zostawił nam jego piewca, Roman Brandstaetter. Pod koniec swego życia pisał: "Jednego jestem pewien, wystarczy uświadomić sobie bezsilność wobec Twojej woli, Boże, aby się poczuć bardzo szczęśliwym”. Znał ciężar słów "wystarczy” i "bezsilność”, lecz gdy je udźwignął, pozostała mu "zgoda na wszystko, skarb, który zmieścisz w wyciągniętej dłoni żebraka”.