"Żyjemy w okresie, w którym chrześcijaństwo rozwija się tak niebezpiecznie szybko, że wielu zastanawia się, czy chrześcijaństwo z ubiegłych wieków ma nam jeszcze coś do powiedzenia. Twarde ubóstwo i samotność nie są przydatne, gdy kraje "rozwinięte" współpracują lub sądzą, że współpracują z krajami opóźnionymi w rozwoju. I cóż ma nam do powiedzenia taka postać, która czyta jescze Ewangelię bez mitów; która jest przekonana, że ziemia została stworzona pod sklepieniem niebieskim w ciągu siedmiu dni i że w dniu ostatecznym aniołowie wywołają z grobów ludzkość dźwiekiem trąb i powiodą na dolinę Jozafata? Czy nie czas, aby umarli grzebali umarłych, a żywi uwolnili się na rzecz lepszej przyszłości doczesnej?