Tych siedzib miało już nie być, zostały skazane na powolną śmierć - gniazda i ostoje kultury szlacheckiej. Tak znamienna dla Rzeczypospolitej Obojga Narodów mnogość rodzin nobilitowanych zakreśliła nieogarnięty widnokrąg dworów i dworków, obejmując nim cały kraj, aż po najdalsze zakątki jego kresów. Poprzez piastowanie urzędów ziemskich i królewskich, a także zaszczyt służby rycerskiej, stała się brać kontuszowa uosobieniem Polaka, solą tej ziemi.