W książce tej chodzi o nadzieję - wielką, pokorną, sięgającą wytrwale za zasłonę ludzkiego losu, aż do spraw ostatecznych. Jeśli nadzieja ta jest prawdziwa, iść będzie w parze z wielką pokorą. Nie może mieć w sobie nic z zadufania. W obliczu spraw ostatecznych wszyscy stajemy z drżeniem i bojaźnią. Nadzieja jest jednak większa niż lęk. To ona będzie przedmiotem naszych rozważań. To ona jest w życiu chrześcijanina siłą twórczą, mobilizującą do duchowego zmagania i modlitwy, aby wszyscy byli zbawieni. Nadzieja dla wszystkich.