Od czasu zademonstrowanej przez symbolistów niewystarczalności języka jako narzędzia reprezentacji i środka wyrazu milczenie stało się jednym z ważniejszych odkryć teatru. Po II wojnie jako symptom rozpadu dialogu i dramatycznej postaci przerodziło się w obraz spustoszenia, jakie pozostawił nacisk różnych systemów organizacji społecznej i kultury, by następnie przyjąć rolę "pisma" nowego dramatu, wolnego jeszcze od petryfikacji szyfru. "Milczenie w dwudziestowiecznym dramacie" podejmuje zagadnienie semantycznej i ekspresywnej wielokształtności milczenia oraz przynosi opis zmieniających się form i technik jego zastosowania. Milczenie i przemilczenie należą do kategorii negatywnych, a odpowiadające tym kategoriom techniki stanowią substytucję niewypowiedzianych marginesów - tych obszarów ludzkiego doświadczenia, które wykluczone poza nawias wypowiadalnego istnieją w języku jako brak i nieobecność.