Książka nie jest systematycznym wykładem dziejów sztuki. Wydobywa z nich niektóre tylko problemy, a tym, co je łączy, jest tropienie siły sprawczej przemian. Obraz sztuki nie jest tu statyczny. Jej dzieje to nieustanny napór nowego,obalającego zastane i uznane i manifestującego się w dziełach tworzących inną jakość. Zanurzona w życiu, sztuka swoiście je odzwierciedla w przesłaniu dla nowej idei, poszukuje mediów napełniej ją przekazujących. Znajduje je dzięki twórcom wykraczającym ponad zwykłą miarę i oni to wyznajczają rewolucyjne przełomy w dziejach sztuki. Nie brak ich w sztuce współczesnej i o nich właśnie jest mowa w książce.