Autor sięga po kategorię wstrętu i konsekwentnie przymierza ją do kolejnych utworów Doroty Masłowskiej. Udaje mu się przy tym zrealizować założony cel, tj. pokazać dotychczasowy dorobek autorki Wojny polsko-ruskiej jako spójną całość, w której fundamentalnym doświadczeniem jest doświadczenie wstrętu. Przy czym – jak pokazuje Wróblewski – pisarka nie tylko obsesyjnie daje wyraz swojemu wstrętowi, ale stara się go również wzbudzić w czytelnikach. Ten wstręt, jako konieczny warunek krytyki kultury pozwala na zobaczenie jej dorobku jako konsekwentnie realizowanego projektu „oswajania wstrętu” i zmuszania czytelnika do myślenia, umożliwiającego wychodzenie ze świata utrwalonych znaczeń.