Nowy zbiór wierszy Aleksandry Słowik to intymny dialog prowadzony z bliskimi autorce osobami, ostatecznie również z samą sobą. To rodzaj łańcucha, gdzie strona zależy od strony, słowa nie upadają, bo zawsze można je komuś podarować. W tym łańcuchu najwięcej jest kobiet. Chociaż nie tworzą zamkniętego kręgu, pierwsza i ostatnia patrzy nad głowami, pod światło. Na tej wysokości dołączają tylko ptaki, a związki oraz rozmowy są głęboko wewnętrzne. Powietrze pozostaje nieruchome.