...Minęły dziesiątki lat, a pamięć o Bemie nie zaginęła. Pozostał na wieku bohaterem dwóch narodów, "krwawą gwiazdą Ostrołęki" dla nas Polaków, "Ojczulkiem Bemem" dla naszych braci z nad Dunaju i Cisy. W 1929 roku Bem odbył swoją ostatnią triumfalną podróż. Wracał do ojczyzny, którą tak ukochał, iż spoczął w rodzinnym mieście Tarnowie, we wspaniałym mauzoleum, wystawionym przez wdzięcznych mieszkańców tego miasta za to, że rozsławił imię ojczyzny po świecie. Patron polskiej artylerii, tej, która wykuwała wolność ojczyzny w dwu wojnach światowych, na polach bitew września 1939 roku, w piaskach Pustyni Libijskiej, pod Lenino, Monte Cassino, Warszawą, Falaise, Kołobrzegiem i Berlinem...