Nazywany przez brytyjską prasę "odpowiedzią geografii na Indianę Jonesa", Middleton po raz kolejny zabiera czytelników w miejsca, które są "naj" - najzimniejsze, najgorętsze, najwilgotniejsze, słowem - ekstremalne. Jednak podobnie jak w serii telewizyjnej, autor nie stara się być super bohaterem, a "Ekstremalne wyprawy" nie są kolejnym podręcznikiem sztuki przetrwania. To zajmująca opowieść o mieszkańcach, wydawałoby się, niezdatnych do życia miejsc, napisana przez naukowca z Oksfordu, rodowitego Anglika, przyzwyczajonego do najbardziej chyba umiarkowanego klimatu na ziemi.