Morze Północne i Bałtyk to jakby północny odpowiednik Morza Śródziemnego. Począwszy od wczesnego średniowiecza, oba te morza - podobnie jak Morze Śródziemne po drugiej stronie Europy - zapewniały łączność morską między Zachodem a Wschodem. Na tym jednak analogie się kończą. Sama geografia nie wyjaśnia zjawiska, jakim była Hanza. Zdumiewa jej długotrwałość: jest nieomal fenomenem, by tak liczne, różnorodne i oddalone od siebie miasta zachowały przez blisko pięćset lat czynną solidarność i pozostały wierne wspólnocie, do której dobrowolnie przystąpiły. Obojętni na troski narodowe, a nawet, w dużym stopniu na różnice religijne, hanzeaci żywili głęboko pokojowe przekonanie, do wojny uciekając się jedynie w skrajnej ostateczności.