Publikacja oczywiście nie wyczerpuje tematu lecz wątpię czy kiedykolwiek ukaże się pełniejsze opracowanie tego zagadnienia. Powód jest prosty. Metody tu opisane stosowane są nadal i nikt się nimi głośno nie chwali. Autor (w czasie II wojny światowej harcerz, później na przymusowych robotach w Niemczech) jak sam o sobie pisze nie jest zawodowym historykiem a omawiana książka powstała dopiero po jego przejściu na emeryturę. Publikacja jest sporą nowością w polskiej i europejskiej literaturze. Mimo poprzedzającej tę książkę obfitej, lecz głównie wycinkowej literatury przedmiotu, jest „Czarna propaganda” bodajże pierwsza próbą syntetycznego pokazania działalności Brytyjczyków i Niemców, głównych europejskich „graczy” owego czasu. Sporo miejsca poświęcono też prowadzonej przez Komendę Główną AK Akcji Dywersyjnej „N”, w której brał udział sam autor, oraz współpracy brytyjsko-polskiej. Niewątpliwą zaletą jest obszerny opis działalności radiostacji oddziałujących na morale załóg U-bootów.