Wspominane tak sympatycznie przez Piotra Kuncewicza krainy leżące "po słonecznej stronie Alp" autor penetrował także w celu, który potem zaowocował opowieścią o miłości, wpisanej w tło wojny jugosłowiańskiej. Książkę tę bardzo pochlebnie ocenił słoweński krytyk i tłumacz literatury polskiej - J. Jež.