Funkcjonują dwa warianty doktryny wolnorynkowej. Pierwszy - to oficjalna doktryna narzucona bezbronnym. Drugi zaś to coś, co moglibyśmy nazwać rzeczywistą doktryną wolnorynkową: "dyscyplina rynkowa jest dobra dla ciebie, ale nie dla mnie, chyba że przynosi mi akurat korzyści". Autor - główny krytyk mitologii naturalnego "wolnego rynku" zgodnie z którą gospodarka jest konkurencyjna, racjonalna, skuteczna i sprawiedliwa - wykazuje, że rynki prawie nigdy nie są konkurencyjne.