Książki tego autora wzbudzają wielkie emocje, antagonizują opinię publiczną, w sensie dosłownym r o z p a l a j ą polemiczne namiętności. 14 sierpnia 1987 r. w telewizyjnym programie, na oczach wielomilionowej widowni, prezenter W. Mann dokonał bezprecedensowego aktu podarcia i spalenia książki Andrzeja Rodana-Jóźwiaka. Ongiś palono m.in. książki Tomasza Manna, laureata nagrody Nobla. Podobnie nazywający się pan, budzi niedwuznaczne skojarzenia, rozpalając ognisko w studio telewizyjnym.