Zwierzyniec słowotwórczo-frazeologiczny zaczął powstawać na wsi w czasie letniego odpoczynku (także od Wierszyków do utrwalania wymowy i pisowni głosek). Rodził się w trakcie zbioru malin z zabawy słowami, które były „pod ręką” – nazwami zwierząt. Aby zwierzę mogło się znaleźć w zbiorku, musiało posiadać nazwę pochodzącą od innego wyrazu lub dawać początek nowym słowom jako wynik słowotwórstwa. Potem dołączyły zwierzęta, które ilustrowały zwroty frazeologiczne, podobieństwo słów, aspekty artykulacyjne, logopedyczne i gramatyczne, grę słów, neologizmy czy kolokwializmy. Żadne ze zwierząt nie miało wstępu do zbiorku, jeśli nie umiało zobrazować jakiegoś zagadnienia językowego.