11 milionów koniowatych, 100 tysięcy psów, 200 tysięcy gołębi – to szacunkowa liczba zwierząt, które w czasie pierwszej wojny światowej służyły w szeregach walczących armii. Wojna z lat 1914–1918 była pierwszym konfliktem zbrojnym, w którym zwierzęta na tak wielką skalę zaciągano do wojska, ażeby służyły człowiekowi: nosząc, ciągnąc, pilnując, chroniąc, informując… W okopach znalazły się ponadto tysiące zwierząt domowych czy gospodarskich, porzuconych przez uciekających cywili, a także dzikie zwierzęta, które utknęły na linii frontu. Były też szczury, muchy i wszy – zwabione okazją. Czasem przeganiane, ale najczęściej traktowane z sympatią, zwierzęta pomagały ludziom przeżyć w piekle wojny, uczepić się życia, zająć czas. Kombatanci z wszystkich armii często wspominali o swoich zwierzęcych towarzyszach broni, my jednak o nich zapomnieliśmy.