Ukazanie się książki sprawia mi radość również z tego powodu, że jest ona przede wszystkim bardzo pożytecznym kompendium. Mimo niewielkich rozmiarów daje przegląd niemalże wszystkich, także najbardziej „egzotycznych”, typów zooterapii. Ze zrozumiałych względów Autorka najwięcej miejsca poświęciła terapii z udziałem psa domowego. Ten najdawniejszy towarzysz człowieka jest najbardziej z nim związany, spełnia wiele funkcji, sprawdza się również najlepiej wśród zwierząt jako pomocniczy terapeuta. Ponadto książka zawiera niezbędną podbudowę dotyczącą zachowania się (behawioru) zwierząt, a także nie pomija problemu dobrostanu zwierzęcych terapeutów, które w swojej służbie narażone są na urazy i wymagają specjalnego, nie przedmiotowego traktowania.