Marta i Lena, córki czeskich emigrantów z São Paulo, uciekły do Europy od swoich problemów, duszącego smogu i dżungli, w której czas przestaje istnieć. Przypadkiem spotykają się w Pradze, gdzie w grudniu pada śnieg, a na ulicy można patrzeć ludziom w oczy. Próbują tu zrekonstruować historię, która nie mogłaby się już wydarzyć, a w której przeplata się oddanie, ból, samotność i strach. Towarzyszą im w tym Maruszka i Luiza, kobiety u schyłku życia, które połączył jeden mężczyzna. Jaromir nawet po swojej śmierci plącze ich losy. Nic w tym dziwnego, w końcu przez niemal całe życie był szpiegiem.