Wspomnienia Aleksandra Grobickiego obejmują okres od 1 IX 1939 r. do 24 IV 1945 r. Od wybuchu wojny do jej faktycznego zakończenia na froncie włoskim. Wojna zaskoczyła autora, młodego wówczas praktykanta PAT-a w Londynie. Tam więc zaciągnął się już w pierwszych dniach do wojska polskiego. Zakończył ją jako zaprawiony w boju obserwator artyleryjski, pierwszy oficer ogniowy w randze podporucznika. Szlak wędrówek wojennych autora jest naprawdę imponujący: Anglia, Francja, Szkocja, Bliski Wschód (po opłynięciu niemal całej Afryki) i wreszcie - drogą przez Egipt - Włochy. Dzieje wojenne Grobickiego to nie tylko historia wysiłku i bohaterstwa żołnierza frontowego (autor brał czynny uidział w walkach na szlaku od Monte Cassino do Bolonii), ale przede wszystkim los żołnierza tułacza działającego na tyłach wielkiej machiny wojennej. W Coetquidan był uczniem podchorążówki, w Londynie tłumaczem, na Bliskim Wschodzie, w Khanaqin - instruktorem samochodowym. W pierwszej akcji bojowej wziął udział dopiero w marcu 1944 r. we Włoszech.