Czy nie łatwiej wyobrazić sobie nową epokę lodowcową, globalną zagładę ludzkości lub zderzenie Ziemi z wielką kometą niż koniec kapitalizmu? Neoliberalny dyskurs zniewala dziś umysły, aresztuje wyobraźnię i wyklucza głosy krytykujące społeczno-ekonomiczne status quo. Umiejscawia się w związku z tym w szeregu "niepodważalnych" dogmatów - tuż za dyskursem zimnowojennym, feudalnym i fundamentalistycznym. Pragnie być systemem "pozbawionym alternatywy" i "zgodnym z naturą ludzką".