...Zlikwidować na miejscu! - pod takim, zaczerpniętym z języka biurokracji sformułowaniem ukrył Hans Frank jeden z głównych celów, jakie zamierzał osiągnąć w ciągu swych krwawych rządów. "Ludzi podejrzanych należy natychmiast likwidować" (dopiero od czasów okupacji hitlerowskiej, "likwidowanie" stało się synonimem zabijania), i to likwidować na miejscu - pouczał generalny gubernator swych współpracowników. - "Nie możemy obciążać naszymi sprawami obozów koncentracyjnych w Rzeszy". Jak to zlecenie realizowano w praktyce, jak się one odbiły na mieszkańcach Krakowa, o tym opowiada książka Romana Kiełkowskiego.