"Ziemię pod jej stopami", najnowszą z wielkich powieści Rushdiego, można czytać jako przypowieść o nas wszystkich, rozdzieranych sporem między Domem a Dalą; między przywiązaniem do korzeni a wyzwaniami świata i pędem do przekraczania granic. Można ją też czytać jako opowieść - konkurującą z najlepszymi - o sztuce w najwspółcześniejszym wydaniu, z gwiazdami rock and rolla i światowej fotografii. Można w tej historii iść śladem niełatwych zmagań rzeczywistości z Nieznanym, rozumu z tajemnicą, prawdy faktów z prawdą uczuć; wreszcie można podziwiać zawsze obecne u Rushdiego skutki zderzenia odmiennych cywilizacji czy syntezy ostatnich czterech dziesięcioleci.