Dominik Stoltman, mieszkaniec pomorskiej wioski Powałki, w czasie II wojny światowej był partyzantem Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski” i jednocześnie, wbrew swojej woli, żołnierzem Wehrmachtu. Służąc na froncie zachodnim zdezerterował z niemieckiej armii i po licznych przygodach przyłączył się do polskiej. Koniec wojny zastał go w Szkocji, gdzie osiadł i założył rodzinę. Tam też w roku 1994 wydał drukiem swoje fascynujące wspomnienia z okresu wojny.