Zawsze mi miło, gdy otrzymuję listy z pytaniami i prośbami o radę od czytelników moich książek i widzów "Roku w ogrodzie". To przecież znaczy, że wszystko, co opowiadam w szklanym okienku i wypisuję w kolejnych publikacjach, wydaje się mieć jako taki sens. Może nawet te moje porady trochę pomagają, choć, zawsze to podkreślam, w ogrodzie i w życiu nie ma sytuacji jednoznacznych i prostych receptur na wszystko.