To mogło być gdzieś tu, w tych wysokich pokrzywach. Sztolni powinniśmy szukać 200 metrów od murów twierdzy. Wybraliśmy chyba złą porę - bujna roślinność zasłania wszystko, nie będzie więc widać cennych wskazówek w terenie: starych hałd, nietypowych wklęśnięć i rowów. Za plątaniną krzewów majaczy stromizna zbocza. Podchodzimy bliżej. Czyżby hałda? Przed nami nienaturalny pagórek, niczym urwany nasyp kolejowy. Wspinamy się na górę. Mamy kopię XIX-wiecznej mapy – kreskowany dokument z ostrymi kształtami murów twierdzy. Porównujemy ją z otoczeniem – tutaj zakręt, tu leśna droga. Nagle dostrzegamy na mapie jakiś dziwaczny kształt....