Na pozór lekka, swobodna rozmowa, którą z Ádámem Bodorem prowadzi Zsófia Balla, stopniowo odkrywa sprawy niezwykle osobiste, trudne i dramatyczne. Autor wspomina swoją młodość w Siedmiogrodzie, do którego tęskni po latach nieobecności. Opisuje kilkuletni pobyt w więzieniu, gdzie jako nastolatek trafił za działalność opozycyjną, i pokazuje grozę lat 50. w Rumunii. Opowiada o wymieszanym kulturowo, ubogim i tajemniczym kraju, który opuścił, i jednocześnie formułuje przenikliwy pogląd na historię Europy Środkowej, stanowiący zarazem istotny komentarz do własnej twórczości. Anegdotyczny tok opowieści sprawia, że wywiad czyta się wartko, niemal jak powieść przygodową.