Powieść wydana w 2010 roku. Już sam tytuł intryguje. Niesamowity styl utrzymany do końca. Odważnie napisane poglądy pozwalają zastanowić się nad instytucją Kościoła. Autor nie nakłania do zmiany poglądów, nie narzuca własnych. Oddaje prawdę, jak ostry, nieprzyjemny zapach potu. Ukazani bohaterowie, wątek miłosny i subtelne sceny erotyczne powodują, że czytelnik przenosi się na inną płaszczyznę, lewituje, marzy. Czuje się to wszystkimi zmysłami, jak zmysłowy wieczorny zapach tuberozy kuszący niegrzeczne dziewczynki.