Zamęt gatunkowy uznajemy za inspirujący punkt wyjścia. Jesteśmy bowiem przekonani […] o trafności takich opisów współczesnych pejzaży form, jak „przestrzeń hermeneutyczna”, „pole odniesień genologicznych” (określenia Balbusa) czy najbardziej metaforyczny „krajobraz morsko-górski” (Piotr Michałowski). Inaczej mówiąc, wierzymy w gatunki, chociaż wiemy, że istnieją w sposób nieostry — ich mglistość właśnie chcemy uczynić jednym z tematów Zamierania gatunków.