Jest ich dwoje. On – mizogin i rasista, choć jego kumpel od kieliszka ma na imię Mohammed. Co wieczór wraca zalany do domu po imprezie z Jugolami albo z faszystami. Ona – czeka na niego. Z coraz mniejszą cierpliwością, a coraz większą nienawiścią. W nim i w niej kondensują się nasze urazy i lęki. Przed Innym, przed Obcym. Rémi De Vos stawia swoich bohaterów w sytuacji walki, której główną przyczyną jest nienawiść rasowa. W brutalnym rytuale, powtarzanym każdego niemal dnia, druga osoba staje się wrogiem. Zarówna prywatnym, jak i ideologicznym. Czy coś może przerwać krąg przemocy?