Weźmy na warsztat taką nieobcą nam sytuację. Klient robiący zakupy stoi przy kasie. Dłuży mu się, bo z powodu awarii transferu danych z magazynu działu mięsnego do kasy nie można wczytać kodu kreskowego wątroby wieprzowej. A klient o niej marzy. Dostaje spazmów. Ruga kasjerkę, przewraca oczami. Kasjerka dzwoni do jednego, potem drugiego przełożonego. Następnie do obsługi technicznej. Denerwuje się, przeprasza.