Za burtą - Andrzej Urbańczyk

Za burtą - Andrzej Urbańczyk

Stałem na rufie jachtu — jakaś drobna naprawa — samotny żeglarz ma zawsze ręce pełne roboty. Niespodziewany podmuch wiatru uderzył mnie w twarz, jacht pochylił się gwałtownie — pokład usunął się spod nóg. Poleciałem do tyłu tracąc równowagę. Spryt, a może mój najwierniejszy towarzysz — szczęście, raz jeszcze nie zawiodły. Ostatnim chwytem — końcem palców złapałem się poręczy — relingu. Zostałem na jachcie. Szczęście zawiodło natomiast mój spłowiały, niegdyś kwiecisty kapelusz. Zobaczyłem jego postrzępione rondo w spienionym nurcie za rufą, mignął jeszcze wśród fal, jak gdyby śląc ostatnie „cześć" i został gdzieś hen, hen daleko... Za burtą! Raz „za burtą" znaczy dla samotnego żeglarza na zawsze za burtą.

data wydania
1990 (data przybliżona)
ISBN
8370200664
liczba stron
86
język
polski
Aby uzyskać dostęp do całego serwisu zarejestruj się!
Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!.
chomikuj, do pobrania pdf
Logowanie
Rejestracja