Musiałem dociągnąć tego tajmienia, aby go mogli obejrzeć, abym mógł milcząco odpowiedzieć na ich niewypowiedziane szyderstwa. Były to względy zarazem miałkie i potężne. Starczało mnie samego dla owej pogodnej, bezprzedmiotowej rezygnacji, ale to wielkie szczęście wymagało cudzych spojrzeń, aby nabrać swojej pełnej wartości.