„Otwórz oczy”. Ta fraza z jednego z wierszy chyba najprecyzyjniej określa postawę zapisaną w tomie z mandragory. Wiersze Łucji Dudzińskiej są właśnie o tym: o nigdy niekończącym się wchodzeniu w świat – i o nieuchronnym przemijaniu. Otwieranie oczu oznacza tracenie złudzeń, ale też daje szansę zachwycenia się światem. To poezja budowana z intensywnych obrazów, niezwykle przy tym emocjonalnie angażująca. Dudzińska pokazuje stan nieuniknionego bycia „pomiędzy”: uczestnikiem i zaledwie obserwatorem. W zaskakujący, wyjątkowo świeży sposób zderzając obrazy i słowa, autorka umie niepostrzeżenie zaangażować czytelników w poszukiwania najgłębsze; stawia pytania o istotę międzyludzkich relacji, o ukryte sensy, o cel. To nade wszystko wiersze o doświadczeniu – i z doświadczenia wyrastające.