Zbrodnia dokonana 4 września 1939 w Częstochowie przez żołnierzy Wehrmachtu, była jedną z najkrwawszych w kampanii 1939 roku. Jej ofiarą padło ponad 600 osób - mieszkańców Częstochowy, a także okolicznych miejscowości. Ta zaplanowana, metodycznie przeprowadzona akcja sterroryzowania bezbronnej ludności miasta nie była niczym uzasadniona, Częstochowa nie stanowiła bowiem ogniska oporu. Agresorom zależało na złamaniu ducha społeczności miasta - symbolu polskiej religijności. Autor relacji, wówczas urzędnik w Zarządzie Miejskim i członek Straży Obywatelskiej, był świadkiem zdarzeń krwawego poniedziałku, a kilka miesięcy później kierował ekshumacją ofiar. Jego wspomnienia ukazują się w 70 lat po wrześniowej tragedii.