O książce: Historyczni faszyści z Europy nie bez racji mają złą sławę z powodu swoich niecnych czynów prowadzących do jeszcze bardziej niecnych celów, które ich wojenna klęska pozwala poddawać adekwatnej zamiast »wyważonej« ocenie. Dziwne tylko, że nie można tego czynić wobec ich najsilniejszych i najcenniejszych sojuszników w polityce wewnętrznej jak i zagranicznej, czyli obu wielkich Kościołów, albowiem - przynajmniej na zachód od Łaby – były one nadal potrzebne nowym władcom. Dlatego ich propaganda szerzyła w szkołach, na uczelniach i we wszystkich innych mediach legendę, że one (Kościoły) wcale nie były sojusznikami ani pomocnikami Mussoliniego, Hitlera, Franco i innych, lecz były ich skrytymi przeciwnikami. Deschner robi porządek z tą legendą – dzięki dokumentom, których wieloaspektowość, spektrum i niepodważalność nie pozostawia niczego do życzenia. Jako pierwszy autor o takiej renomie pokazuje w tej książce, że przede wszystkim Kościół katolicki nie tylko świadczył lojalną pomoc faszystowskim reżimom Europy, ale również dla ich ochrony i wyłącznie dla swej własnej korzyści popełniał na północnych Bałkanach niesłychane zbrodnie – być może najlepiej przemilczane masowe zbrodnie ery nowożytnej.