Ernest jest niezawodnym przyjacielem. Zawsze podaje członkom rodziny Maczków pomocną łapę, zwłaszcza gdy w nagrodę ma dostać psi biszkopcik. Sympatyczny pies w okularach nie ma nic przeciw temu, by przebrać się za pluszowego niedźwiadka, stłuc na zawołanie wazon albo udawać słupek od bramki... Sięga, gdzie wzrok nie sięga i zawsze mu wszystkiego mało, a najbardziej mocnych wrażeń i tuczących przysmaków... Ale przede wszystkim - nasz Ernest da się lubić!