Złożone do modlitwy ręce, rozanielone spojrzenie, aureola nad głową – to stereotypowy obraz świętego. Do tego historie dokonanych cudów i życia pełnego modlitwy i umartwień. Czy tacy święci są dla nas wzorem? Czy są nam bliscy? A gdyby okazało się, że święci, tak jak normalni ludzie, mieli w swoim życiu historie wzlotów, ale też upadków, że ulegali pokusom, przyjaźnili się z grzesznikami, że mieli krzywy zgryz, zeza i rude włosy? Czy nie takich świętych chcemy poznać – od kuchni, bez retuszu, takich normalnych i po prostu ludzkich? Czy nie z takimi świętymi chcemy się zaprzyjaźnić?