Jerzy Harsymowicz był jednym z tych autorów, dzięki którym w roku 1956 nastąpił przełom w polskiej literaturze literaturze otworzyła się nowa epoka naszej kultury. W miejsce fałszywych idei zaproponował swoje sny – sny z lirycznej ojczyzny bieszczadzkich połonin, rwących zakoli Popradu, beskidzkich wzgórz… W niej się odnajdywał. Ale także w sarmacko-barokowych rudymentach polskiej kultury, dawnych eposach narodowej historii, zaginionym świecie Bojków i Łemków oraz w wiecznej Krainie Łagodności, czyli Naturze – w jej urodzie zakochany był do końca swoich dni, jej bezgranicznie ufał, tam czuł się tym bardziej bezpiecznie, im bardziej nie przystawał do świata zewnętrznych wydarzeń.