"W swoim trzecim tomie wierszy Wybór drozdów Marcin Bies zdecydowanie mocno eksploruje przestrzenie swoich prywatnych sensów i mitów, splatając je z rozchybotanym i na wpół widmowym światem realnym, jawiącym się jako ciąg mniej lub bardziej zakamuflowanych pułapek. Sensy wywiedzione z pytań nie posiadają – paradoksalnie – żadnych stabilnych miar, albowiem są emanacją indywidualnych projekcji, bezpośrednio kotwiczących w sferach doznań i emocji. Tytułowy Wybór drozdów to opowiedzenie się po stronie lotnego i niepochwytnego symbolu jednostkowej wolności - okupionej poczuciem straty i drążącego osamotnienia – potencjalnie dającej możliwość przeniknięcia podszewki świata, jak ma to miejsce w inspirującym Biesa wierszu Czesława Miłosza Sens (...)."