Chociaż Morgenbesser w żywe oczy drwił z ludzi -- między którymi żyć mu przyszło -- i mówił im gorzkie prawdy, to jednak swoją prawością i wiernością dla raz obranej linii życiowej budził jeśli nie miłość, to szacunek. Okazało to się zwłaszcza podczas jego pogrzebu, który się odbył w niedzielę 12 lutego 1893, o godzinie drugiej po południu. Na cmentarz katolicki w Czerniowcach przyszło mnóstwo ludzi, aby mu złożyć ostatni hołd. W gazetach galicyjskich pojawiły się liczne wspomnienia o zmarłym, a jedna z ulic w Czerniowcach otrzymała imię Morgenbessera.