„Cała nasza rewolucja wybuchła dlatego, że władza nie zrozumiała i nie rozumie tej prawdy, że społeczeństwo, naród są w ruchu. Rząd obowiązany jest regulować ten ruch i trzymać go w ryzach, a jeśli tego nie czyni, wręcz brutalnie zagradza drogę, to następuje rewolucyjny potop. W Cesarstwie Rosyjskim tego rodzaju kataklizm jest jak najbardziej możliwy, gdyż ponad 35 procent ludności stanowią nie-Rosjanie, ludzie podbici przez Rosjan. Przecież każdy, kto zna historię, wie, jak trudno zespolić wielonarodową ludność w jedną całość, w szczególności ze względu na silny rozwój w XX stuleciu narodowych dążeń i uczuć”.