Warszawa nie od dziś wabi spragnionych bogactwa i sukcesu. Jednym z nich jest Lucjan Sząbruk. Młody, ambitny, wykształcony. Ziemia obiecana przełomu wieków i jego skusiła fasadą gazetowych ofert pracy, sloganami, szansą na rychłą odmianę życia. Otrzeźwienie przychodzi szybko. Świat kurczy się do rozmiarów wynajętego pokoju,jakże podobnego do tego, w którym pół wieku wcześniej mieszkał Leopold Tyrmand. Bohaterowie powieści, tak jak ich literaccy protoplaści: Borowiecki, Wokulski, de Rubembre, spalają się w ogniu swoich ambicji i chorych namiętności. Młodzi ludzie w młodym polskim kapitalizmie często nie mogą nawet spróbować tego, czym dziesięć lat wcześniej zachłysnęli się ich starsi koledzy.