W powojennej Polsce prawdziwe mechanizmy władzy pozostawały ukryte, były tematem tabu. Podobnie jak tajemnicą okrywano niemal wszystko, co dotyczyło ludzi piastujących kierownicze stanowiska. Chociaż w prasie drukowano przemówienia przedstawicieli władz partyjnych i administracyjnych, a w książkach, czy w "Nowych Drogach” ogłaszano stenogramy kolejnych plenarnych posiedzeń Komitetu Centralnego i zjazdów PZPR, a także wydawano (zideologizowane i upolitycznione) opracowania o charakterze naukowym, wszystkie te publikacje służyły celom propagandowym, miały zasłonić najbardziej wstydliwą, choć zarazem powszechnie uświadamianą bolączkę systemu realnego socjalizmu - brak demokratycznej praktyki wyboru i sprawowania władzy.