Wiza do Indii - Jan Zakrzewski

Wiza do Indii - Jan Zakrzewski

Łatwo wymawia się słowo "Indie". Gdy ktoś mi mówi, że był w Indiach, zadaję mu pytanie: 'W których?'. Jest ich wiele. Są Indie elektrowni atomowych, nowoczesnych fabryk traktorów, sprzętu elektronicznego i naczyń z nierdzewnej stali. Są Indie przecudownych tkanin wytwarzanych ręcznie w izdebkach oświetlonych kagankiem: siedemsetmilionowe Indie, w których sto milionów żyje na poziomie wyższym od średniego europejskiego, a sto milionów nie ma i nigdy mieć nie będzie dachu nad głową i własnego łóżka. Są Indie kast, otyłego kupca, dziewczyny sprzedawanej na żonę lub do domu publicznego; Indie ludzi żyjących w błocie nad kalkuckimi kanałami i ludzi mieszkających w luksusowych pałacach godnych monarchy. Są Indie różnych języków, różnych obyczajów, różnych kultur: Indie fanatyków. Indie filozofów. Są Indie zaledwie 'liznięte' przez uczestników orbisowskich wycieczek, nie dostrzegalne przez klientów hoteli o najwyższym standardzie; Indie zawrotnych fortun i ściskanych w garści aluminiowych pieniążków. Są Indie oszałamiającej liczby świątyń i zabytków, pałaców i rajskich ogrodów; Indie rezygnacji i aspiracji. Są pulsujące życiem Indie, do których mnie ciągnie i do których zawsze muszę wracać dźwigając na plecach stary marynarski worek. I te moje Indie, przeze mnie dostrzegane, są zupełnie inne od Indii każdego innego wędrowca.  

data wydania
1989 (data przybliżona)
liczba stron
333
język
polski
Aby uzyskać dostęp do całego serwisu zarejestruj się!
Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!.
chomikuj, do pobrania pdf
Logowanie
Rejestracja